Przegląd transferowy: Niebieski Fabregas i kolejna garść plotek
Dodane przez seba1999xx dnia Czerwiec 10 2014 15:39:37
Do mistrzostw świata jeszcze kilka dni, więc póki co media szukają sobie tematów zastępczych. Jak powszechnie wiadomo nie ma lepszego tematu do lania wody, niż plotki transferowe, więc właśnie na nich skupiają się an razie dziennikarze. Według najnowszych doniesień interesujemy się zaledwie dwoma setkami piłkarzy, z których 142 to napastnicy. Zebraliśmy je wszystkie do kupy i prezentujemy kolejny przegląd transferowy.
Rozszerzona zawartość newsa
Wszystko wskazuje na to, że w ciągu kilku najbliższych dni oficjalnie ogłoszony zostanie transfer Cesca Fabregasa do Chelsea. Londyńczycy zapłacą za niego Katalończykom 33 mln euro, co oznacza, że nawet jeden eurocent nie powiększy budżetu transferowego Arsenalu. Hiszpan, który wielokrotnie powtarzał, że jest prawdziwym Kanonierem, nie wyobraża sobie gry w innym klubie niż AFC i Barcelona i wypominał The Blues nudną grę, ma zarabiać blisko 160 tysięcy funtów tygodniowo.

Mam nadzieję, że zapatrzeni w Hiszpana fani Arsenalu pójdą po rozum do głowy, bo to, co widziałem ostatnio w sieci trochę mnie przeraża. Znalazły się bowiem takie osobniki, które stwierdziły, że Wenger praktycznie oddał Chelsea Fabregasa za darmo i jest to tylko i wyłącznie wina Francuza, że ich ukochana gwiazdeczka nie wróci na Emirates. Oczywiście szły za tym słowa w stylu „Wenger Out” i „mam dość”. Polecam coś na ból wiadomej części ciała.
Real Sociedad jest zainteresowany wykupieniem klauzuli Carlosa Veli. Przypomnijmy – Meksykanin jest piłkarzem klubu z San Sebastian, ale Arsenal ma możliwość odkupienia go za śmieszne 4 mln funtów. Hiszpanie proponują nam kilka mln euro – nie do końca wiadomo ile – za usunięcie tego zapisu z umowy piłkarza. Uważam, że szkoda byłoby z tak po prostu oddać 25-latka, który z pewnością byłby dobrym uzupełnieniem naszej kadry. Wenger chyba jest jednak innego zdania i raczej nie zobaczymy go z powrotem w północnym Londynie – zamiast tego zaakceptujemy zapewne ofertę RSSS i zrzekniemy się klauzuli, bądź będziemy próbowali przekonać Basków, aby zeszli z ceny za Antoine’a Griezmanna. Rodak Bossa kosztować ma 30 mln euro, a jeśli oddalibyśmy Realowi wszystkie prawa do Veli, to być może udałoby się zaoszczędzić nawet 10-12 mln. Choć szczerze mówiąc nie wydaje mi się, aby Antek miał przywdziać tego lata koszulkę z armatką na piersi

***

Śmiesznie jest w Hiszpanii – Carlo Ancelotti potwierdził bowiem, że Alvaro Morata raczej opuści Madryt i będzie szukał klubu, w którym dane mu będzie spędzić na boisku więcej minut. Oczywiście co robią media? Od razu łączą 21-latka z Arsenalem, który przecież może zagwarantować mu grę na czterech frontach, do tego w każdym meczu i to od pierwszej, do ostatniej minuty. Wychowanek Realu jest bowiem tak świetnym piłkarzem, że posadzi na ławce niemal każdego napastnika świata, więc to oczywiste, że Arsenal, który chce wzmocnić siłę rażenia, od razu rzuci w Królewskich workiem kasy, aby tylko zapewnić sobie usługi tego młodego geniusza.

***

Na liście transferowej wylądował również Mario Mandżukić, czyli lepsza wersja naszego Oliviera. Obaj panowie dobrze grają głową, są nieźli technicznie (tak, są, a to, że nie za często potrafią zrobić z tej techniki użytek, to inna sprawa) i – co chyba najważniejsze – wspomagają zarówno pomocników jak i obrońców. To tacy defensywni napastnicy, którzy chętnie cofają się w głąb boiska, aby pomóc kolegom w bronieniu własnej bramki czy rozgrywaniu piłki. Oczywiście wielu sądzi, że Arsenal potrzebuje kogoś zupełnie innego, najlepiej takiego Suareza, który sam minie dziesięciu rywali, a potem podrzuci sobie piłkę i uderzeniem z przewrotki umieści ją w bramce.

Chorwat nie potrafi dogadać się z Josepem Guardiolą, a do tego zupełnie nie pasuje do stylu gry preferowanego przez Hiszpana. Ja, wierny obserwator Bundesligi, chętnie widziałbym piłkarza Bayernu na Emirates, choć zdaję sobie sprawę, że będzie trzeba za niego porządnie zapłacić.

***

Wiadomo już, że Bacary Sagna po mistrzostwach świata podpisze kontrakt z innym klubem (najpewniej Manchesterem City), więc Arsenal poszukuje kogoś, kto mógłby go zastąpić. Jednym z takich graczy jest z pewnością Serge Aurier, defensor Tuluzy. Według medialnych doniesień Kanonierzy są po słowie z agentem piłkarza, ale transfer jeszcze przed MŚ nie wchodzi w grę, gdyż prezes francuskiego klubu wierzy, iż reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej świetnie zaprezentuje się na turnieju, dzięki czemu jego wartość jeszcze wzrośnie. Wcale mu się nie dziwię.

***

Najnowsza plotka – zmiennikiem naszej żelaznej pary stoperów ma być Steven Caulker. 22-letni wychowanek Tottenhamu (ależ to byłoby piękne) przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu przeszedł do Cardiff City za 8 mln funtów i z miejsca otrzymał opaskę kapitańską. Wraz z Davidem Marshallem – nim ponoć również się interesujemy, a Walijczycy odrzucili naszą pierwszą ofertę, wartą 6 mln funtów – należał do najlepszych graczy Bluebirds. Zarówno stoper, jak i bramkarz, chcą, co zrozumiałe, pozostać w Premier League i znaleźli się na celowniku takich klubów jak Liverpool, Tottenham, czy Manchester United.

Obaj z pewnością byliby porządnym uzupełnieniem kadry – nie mylić ze wzmocnieniem –ale zastanawiam się, czy Wenger na pewno jest skłonny wydać na drugiego bramkarza (a przypominam, że szukamy także trzeciego) takie pieniądze. Co do Caulkera, to chętnie zobaczyłbym go w klubie. Dobrze grających w piłkę jest niewielu, więc jeśli nadarza się okazja zakontraktowania jednego z nich, to fajnie byłoby z niej skorzystać. Do tego kibice Tottenhamu wpadliby w mały szał, a to kolejny powód do uśmiechu.

***

Skrzydłowy! Muszę mieć skrzydłowego, nowy skrzydłowy potrzebny od zaraz! – czytając transferowe plotki mam wrażenie, że takie właśnie myśli chodzą po głowie Wengera. Kolejnymi grającymi na flankach graczami, którzy mają lada moment zostać Kanonierami są Lorenzo Insigne i Angel Di Maria. Zawodnik Napoli miałby kosztować £17 m, a gracz Realu ponad dwa razy tyle (okrągłe 40 baniek). Oczywiście kluby nie są zainteresowane sprzedażą swoich asów, a i oni sami nie bardzo palą się do odejścia. Nie ma chyba na świecie kibica, który nie chciałby zobaczyć w barwach swojego klubu Argentyńczyka, a i Włoch stanowi łakomy kąsek, ale nie robiłbym sobie zbytnich nadziei.

***

Wygląda na to, że Wenga wciąż nie jest przekonany do umiejętności Joela Campbella i mimo iż reprezentant Kostaryki chce reprezentować barwy Arsenalu, wciąż nie może być pewny spełnienia swoich marzeń. 21-latek, który może grać zarówno na środku ataku, jak i na obu skrzydłach, będzie musiał zaprezentować się z dobrej strony na MŚ, aby udowodnić Bossowi, że zasługuje na miejsce w kadrze londyńczyków. W razie czego zainteresowanie jego usługami wyraziły Newcastle, Swansea i Olympiakos Pireus, dla którego w minionym sezonie strzelił 10 goli i zanotował 11 asyst.

***

No i na koniec – według L’Equipe na celowniku AFC znaleźli się francuscy pomocnicy Morgan Schneiderlin i Clement Grenier. O ile zainteresowanie pierwszym z tej dwójki jest logiczne – poszukujemy przecież porządnego defensywnego pomocnika, a ten, sprawdzony już na wyspach, świetnie pasowałby do naszej drużyny – o tyle plotki o sprowadzeniu drugiego są chyba bez sensu. Zrezygnowaliśmy z możliwości odkupienia Cesca, gdyż kolejny ofensywny pomocnik nie jest nam potrzebny, a mielibyśmy kupić gracza Lyonu.

Jasne, Grenier to wielki talent i jeśli tylko omijałyby go kontuzje (akurat w tym aspekcie idealnie pasowałby do naszego zespołu), ma papiery na naprawdę poważne granie, ale na ten moment powinniśmy skupić się na łataniu dziur w innych obszarach boiska.